sobota, 3 stycznia 2015

Podsumowanie 2014

Praktycznie wszyscy robią jakieś podsumowania zeszłego roku. Ja od połowy grudnia cały czas sobie wmawiałam, że w sumie to jest bez sensu. No, ale uległam większości.
Postanowiłam wybrać jedne z najlepszych zdjęć, które wykonałam. Dopiero się uczę, więc szału nie ma, lustro mam dopiero od lutego 2014, więc nie ogarniam wszystkiego, szukam własnego stylu.
Większość to oczywiście psie portrety, ale próbowałam swoich sił w makro i w fotografowaniu miasta. Dosyć gadania i lecimy z fotami...


Sunia z katowickiego schroniska, którą się opiekowałam. Już w nowym domu ;)
Jest to jedno z pierwszych zdjęć jakie wykonałam swoim własnym aparatem.

Pierwszy nocny wypad na miasto i kombinowanie z długim czasem naświetlania

Przyszła wiosna to portrety w kwiatach obowiązkowe!

Kolejny schroniskowy psiak - Argon. Foto chyba bardziej z sentymentu się tu znalazło. Psi ideał, zakochana w nim jestem po uszy. Niestety nie mogłam go adoptować, ale szybko znalazł wspaniały dom. Choć przyznaję, że strasznie za nim tęsknię.

A tutaj schroniskowy weteran - Heban. Od ponad roku dalej w katowickim schronisku...
Fotka taka bardzo wiosenna, a to już pełnia lata była ;)
No i w końcu nowy obiektyw 50mm 1.8 

Warto psa uczyć różnych, na pozór nie przydatnych sztuczek. Tutaj mamy przykład "smutasa". Na zdjęciu takie niepozorne, urocze psisko z tego małego diabła.

Uwielbiam bokeh na tym zdjęciu. Nie mówiąc już o modelu... golden retriever to moja ulubiona rasa!

Foto jakością nie zachwyca, robione starą małpką. Najwspanialsze miejsce na świecie, a scena rok w rok taka piękna. Trzeba było to uwiecznić.

Pierwsze kroczki w makro. Szału nie ma, bo użyłam soczewki na obiektyw +10. Ale zabawa bardzo fajna.

Wypad do ZOO. Gadzina tak pięknie pozowała, że nie mogłam się oprzeć ;)

Kolejna próba miastowych zdjęć. Wycieczka do Wrocławia. W takich wypadkach przydałby się obiektyw fish-eye, ale niestety nie posiadam. Jak nie ma co się lubi, to się lubi co się ma. Trzeba było wykorzystać kitowe 18mm

Woda + światło i różne cuda wychodzą ;)

Zdjęcie, które zostało wyróżnione w konkursie Katowice w Obiektywie. Znalazło się na wystawie oraz w oficjalnym kalendarzu Katowice 2015

Próba reportażu sportowego z agility. Oooj przydałby się dłuższy i jaśniejszy obiektyw. Marzenia... 

Jesień w tym roku była wyjątkowo piękna i długa. Zaowocowało to kilkoma sesjami, w pięknych żółto-brązowo-czerwonych barwach.
  
 No i jedno z ostatnich, które wykonałam w 2014. Tak mi się spodobało, że powędrowało na nagłówek bloga :)

W skrócie tak właśnie minął mi rok 2014 w fotografii. Widzę małe postępy, zmiany na lepsze, coraz lepiej ogarniam aparat. Wiem, że jeszcze długa droga przede mną. Mam nadzieję, że nowy rok będzie obfity w nowe pomysły, sesje foto i pozwoli mi dalej rozwijać swoje pasje jakimi są fotografia i kynologia.

2 komentarze:

  1. Super zdjęcia! Życzę Ci kolejnych sukcesów i spełnienia fotograficznych marzeń w nowym roku! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mam nadzieję, że będzie lepiej szło i będzie więcej okazji do focenia

      Usuń